sobota, 9 lutego 2013

Początki Amare. Znalezienie talizmanu.

Amare to wilczyca z błękitnymi niczym ocean oczkami. Bardzo podobna do Teanrii. Jedna z wielu marzycielek. Urodziła się w ubogiej jaskini, ale z widokiem na obfite lasy, łąki, a także jeziora. Jej rodzeństwo było bardzo do siebie podobne tylko ona się wyróżniała. Rodzice nie opiekowali się nią zbytnio. Wilczycy to nie przeszkadzało.  Często przechadzała się po terenach. Nieraz z nudów rozkopywała gródki starej ziemi. Podczas pewnej takiej zabawy rzecz, która ujrzała promienie słońca świeciła pięknie niczym tysiąc świetlików podczas zimnej, ciemnej nocy. Amare szybko zauważyła, że jest to coś w stylu medalionika z pięknym kryształem.Wilczyca zaczęła je przecierać by talizman stał się w pełni czysty. Był to błędny czyn, ponieważ złoto odbiło ciepło słońca wprost na trawę, a ta zaczęła płonąć. Amare swym małym, czarnym noskiem wyczuła jakiś nieprzyjemny zapach. Długo zastanawiała się co to aż zauważyła wielkie języki ognia. Mała waderka uciekała ile sił w małych, niezbyt silnych łapkach. Trzeba było uciekać przed siebie, bo żywioł deptał po piętach i prawie otoczył Amare. Można sobie tylko wyobrazić w jakich tarapatach była nasza bohaterka. Czy to już jej koniec? Pewnie niektórzy z was tak myśleli, ale nasza Teanrii wreszcie zbudziła się ze snu w medalionie. Wykorzystała jedną ze swoich mocy i już po chwili cały ogień znikł. Amare przetarła oczka. Spojrzała raz w prawo, raz w lewo. Zdumiona była tym co zobaczyła! Trawa miała swój dawny kolor, a ogień znikł i nie pozostawił zniszczeń.  W łapce nadal trzymała medalion, który rozbłysnął wszystkimi odcieniami czerwieni, zieleni oraz błękitu. Po chwili kryształ znów stał się przezroczysty. Waderka przejrzała mu się dokładnie z każdej strony, ale teraz wyglądał normalnie.
- Dziwne... miałam zwidy czy jak? - powiedziała i popatrzała wkoło.

Poszła do rodzinnej jaskini. Przespała się z dala od rodzeństwa. Gdy bawiła się u progu nawet nie przeczuwała jakie opinie mają o niej rodzice.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz